TEMAT SEKSUALIZMU DZIECIĘCEGO

Temat seksualizmu dziecięcego nie może być ściśle ograniczo­ny jedynie do podniecenia organów płciowych i fantazji związanych z takim podnieceniem. Badając dziecięcy seksu­alizm można dostrzec, że ściśle określone pobudzenie wyrasta z pobudzenia cielesnego każdego rodzaju, sięgając ku dojrzal­szym uczuciom i myślom, ogólnie przyjętym za seksualne; doj­rzalsze myśli rozwijają się z pierwotnych, seksualne na przykład z popędów ludożerczych. Można powiedzieć, że umiejętność przeżywania podniecenia seksualnego u kobiety i u mężczyzny jest obecna już od urodze­nia, lecz zasadnicza zdolność części ciała do pobudzenia ma ograniczone znaczenie do chwili, gdy osobowość dziecka zosta­nie zintegrowana. Do tego momentu dziecko jako całość może ulegać podnieceniu, a wraz z rozwojem niemowlęcia seksualny rodzaj podniecenia stopniowo nabiera ważności względem in­nych jego rodzajów (podniecenie związane z układem moczo­wym, odbytem, skórą, ustami) i w wieku trzech, czterech, czy pięciu lat( jak również w okresie dojrzewania płciowego) to pod­niecenie seksualne może w stosownych okolicznościach domino­wać nad innymi czynnościami, pod warunkiem że rozwój dziecka przebiega prawidłowo.

DZIECIĘCE POCZUCIE WINY

Dzieci oczywiście czują się win­ne, że bawią się w taki sposób. Musi też mieć na nie wpływ fakt, że takie zabawy są źle widziane. Nie można orzekać, że zabawy seksualne są szkodliwe, lecz jeśli towarzyszy im poczucie głębo­kiej winy i są tłumione, przez co stają się niedostępne świadomo­ści dziecka, to wtedy rzeczywiście została wyrządzona dziecku krzywda. Naprawimy ją, jeśli uda nam się wydobyć wspomnie­nie tego zajścia. Można czasami powiedzieć, że takie zajście, które łatwo zapadło w pamięć, ma swoją wartość, ułatwia bowiem przejście od niedojrzałości do dojrzałości. Istnieje wiele innych zabaw seksualnych, które są w mniej­szym stopniu powiązane z fantazją seksualną. Nie twierdzę oczy- wiście, że dzieci myślą tylko o seksie, jednak dziecko z zahamowaniami seksualnymi jest nieciekawym towarzyszem zabaw, jest zubożałe tak samo jak zahamowany seksualnie czło­wiek dorosły.

ODMIENNY WYGLĄD

Rodzice myśleli, że odmienny wygląd matki uszedł uwagi dziecka. W istocie rzeczy dzieci zawsze wypatrują wypukłości i jakkolwiek byśmy się starali, żeby ta informacja do nich nie dotarła, to i tak nie jest prawdopodobne, by nie zdołały zauważyć ciąży. Mogą jednak przechowywać tę informację w jakiejś szu­fladce umysłu, nie zasymilowaną ze względu na pruderyjność rodziców czy ich własne poczucie winy. Na całym świecie dzieci bawią się „w mamusię i tatusia” i gra ta jest wzbogacana niezliczoną ilością materiału zaczerpnięte­go z wyobraźni, a forma, którą każda grupa przyjmie, wiele mówi o tych dzieciach, a szczególnie o dominującej osobowości w grupie. Dzieci rzeczywiście często odgrywają w stosunku do siebie związki seksualne ludzi dorosłych, lecz zwykle odbywa się to w tajemnicy i dlatego nie jest odnotowywane przez osoby, które czynią celowe obserwacje.

POWSZECHNIE ZNANA RZECZ

Jest rzeczą powszechnie znaną, że większość małych dziewczynek i niektórzy chłopcy lubią bawić się lalkami i zacho­wują się w stosunku do nich tak jak matka wobec własnych dzieci. Nie tylko postępują tak, jak matka postępowała, chwaląc, lecz także zachowują się tak, jak matka powinna była się zachować; czynią im wyrzuty. Utożsamianie się z matką może przybrać szczegółową i kompletną postać. Tak jak we wszystkich tych sprawach wraz z urzeczywistnieniem fantazji pojawia się fizycz­ny aspekt przeżycia, a ból brzucha i nudności mogą być wynikiem zabawy w mamusię. Chłopcy także wypychają brzuch do przo­du, udając ciężarną kobietę i nie jest to takie niezwykłe, że przy­prowadza się do lekarza dziecko, bo ma powiększony brzuch, a prawdziwą przyczyną jest potajemne udawanie kobiety ciężar­nej.

MYŚLI TOWARZYSZĄCE POBUDZENIU

Wszystkim pobudzeniom cielesnym towarzyszą myśli. Przy­jemność psychiczna, tak samo jak zaspokojenie i rozładowanie napięcia, wypływa ze zwykłej zabawy dziecięcej, która jest, oprócz fizycznego pobudzenia, urzeczywistnieniem fantazji. Większość normalnej, zdrowej zabawy dziecięcej dotyczy seksu­alnych myśli i symboliki; nie można jednak powiedzieć, że bawią­ce się dzieci są zawsze pobudzone seksualnie. Podczas zabawy mogą być pobudzone ogólnie, a chwilami pobudzone miejscowo i będzie to wtedy podniecenie organów płciowych, układu mo­czowego , łaknienia czy czegoś innego, opartego na zdolności tkanek do pobudzenia. Pobudzenie domaga się rozładowania.Oczywistym rozwiązaniem dla dziecka jest gra, w której istnieje punkt kulminacyjny: „gdy się zbudzi, to nas zje”, może to być także fant, nagroda, ktoś może być złapany, zabity, ktoś wygra, i tak dalej.Można by mnożyć przykłady urzeczywistnienia fantazji se­ksualnych , którym niekoniecznie towarzyszy podniecenie cieles­ne.

U MAŁYCH CHŁOPCÓW

U małych chłopców orgazm płciowy nie będzie prawdopodobnie sam w sobie tak zadowala­jący, jak będzie się to działo po osiągnięciu dojrzałości płciowej, gdy dodatkowym elementem będzie ejakulacja; być może łatwiej osiągnąć orgazm małym dziewczynkom, u których wraz z doj­rzałością nie dochodzi żaden nowy element oprócz faktu przebi­cia błony dziewiczej. W okresie dzieciństwa należy spodziewać się tych okresów powracającego napięcia, które jest wynikiem działania popędów i należy dostarczyć dziecku zastępczych pod­niet – szczególnie posiłków, lecz także wycieczek, przyjęć, uro­czystych, specjalnych chwil.Rodzice wiedzą dość dobrze, że czasami potrzebna jest inge­rencja, by wywołać szczyt podniecenia – okazaniem swojej siły, a nawet lekkim klapsem, który spowoduje płacz. Na szczęście dzieci poczują się w końcu znużone, pójdą do łóżka i zasną, chociaż i wtedy opóźniony szczyt pobudzenia może zakłócić spokój nocy; dziecko budzi się z koszmarów i matka czy ojciec potrzebni są natychmiast, jeśli dziecko ma odzyskać kontakt z rzeczywisto­ścią zewnętrzną i poczuć ulgę, wypływającą ze zrozumienia war­tości tego, co stałe i niezmienne w świecie rzeczywistym.

ZABAWA WZBOGACONA WRAŻENIAMI

Zabawa dziecka jest zwykle ogromnie wzbogacona wyobra­żeniami seksualnymi i seksualną symboliką i jeśli silnie zahamo­wane są sprawy seksualne, to zahamowaniu ulega też zabawa. Ze względu na brak jasnej definicji zabawy seksualnej, łatwo tu pomylić dwie rzeczy. Podniecenie seksualne to jedno, a urze­czywistnienie fantazji seksualnych to coś zupełnie innego. Szcze­gólnym przypadkiem jest zabawa seksualna, której towarzyszy podniecenie cielesne; w dzieciństwie trudno jednak osiągnąć za­dowolenie w wyniku takiej zabawy. Punkt kulminacyjny czy odprężenie częściej manifestuje się wybuchem agresji, a w nastę­pstwie frustracją, niż rozładowaniem napięcia wywołanego dzia­łaniem popędów, które może osiągnąć osoba dojrzała seksualnie. W marzeniach sennych pojawia się czasem podniecenie, a pod­czas punktu kulminacyjnego ciało znajduje zwykle jakiś środek zastępczy dla pełnego orgazmu płciowego, taki jak moczenie nocne czy budzenie się z koszmaru.

NATURALNE PRZYSTOSOWANIE

Może to być naturalne przy­stosowanie się dziecka do jakichś szczególnych okoliczności. W pewnych wypadkach utożsamianie się z płcią przeciwną może być oczywiście podstawą późniejszych skłonności homo­seksualnych, nacechowanych nienormalnością. W okresie „utaje­nia”, pomiędzy czasem pierwszych zainteresowań seksualnych a dojrzałością, szczególnie ważne staje się utożsa­mianie z płcią przeciwną. W tym opisie przyjąłem za oczywistą zasadę, która chyba powinna zostać celowo sformułowana. Podstawy równowagi seksualnej tworzone są w dzieciństwie i w powtórzeniu rozwoju wczesnego dzieciństwa, które ma miejsce w okresie dojrzewania płciowego. Prawdziwy jest wniosek, że zboczenia seksualne i nieprawidłowości mają swe źródło we wczesnym dzieciństwie. Co więcej fundamenty całego zdrowia psychicznego powstają we wczesnym dzieciństwie i w wieku niemowlęctwa.

WAŻNE WIĘZI

Opis ten jest oczywiście niepełny, gdy dotykamy problemu biseksualizmu. W tym samym czasie, gdy w życiu dziecka istnieją ważne więzi heteroseksualne, zawsze obecna jest więź homose­ksualna: czasami może być nawet ważniejsza. Innymi słowy, dziecko zwykle utożsamia się z każdym z rodziców, lecz w konkretnym momencie utożsamia się zasadniczo tylko z jednym i nie musi to być osoba tej samej płci co dziecko. We wszystkich przypadkach dziecko jest zdolne do utożsamiania się z rodzicem innej płci, więc w jego wyobraźni (gdyby ją zbadano) można by znaleźć wszelkiego rodzaju więzi, niezależnie od płci dziecka. Jest to oczywiście dogodne, gdy chłopiec utożsamia się głów­nie z ojcem, a dziewczynka z matką, lecz podczas badania psy­chiatrycznego błędem byłoby postawienie od razu diagnozy nienormalności, gdyby się okazało, że chłopiec pragnie być taki jak matka, a dziewczynka jak ojciec.

SZCZEGÓLNY PROBLEM

Mała dziewczynka napotyka więc szczególny problem, chociażby dlatego, że jej miłość do ojca oznacza rywalizację z matką, która w pierwotnym sensie jest jej pierwszą miłością. Mała dziewczynka, podobnie jak chłopiec, fizycznie doznaje przeżyć seksualnych, odpowiednio do rodzaju swych fantazji. Można by powiedzieć, że gdy chłopiec u szczytu seksualnej fali (w wieku poniemowlęcym i okresie dojrzewania) szczególnie obawia się kastracji, u dziewczynki w tym samym wieku lęk wypływa z konfliktu ze światem fizycznym. Konflikt ten spowo­dowany jest rywalizacją z matką, która na początku była dla dziecka całością fizycznego świata. Mała dziewczynka jednocześ­nie odczuwa lęki o swoje ciało, obawę przed kastracją podobną do obawy chłopięcej i boi się, że jej ciało będzie atakowane przez wrogie postacie matek, które będą brały odwet za jej pragnienie, by ukraść dzieci jej własnej matki i za wiele innych rzeczy.