CIĄGŁY SMUTEK

Patrząc z zewnątrz, widzisz, że zanim matka wróciła, smutek cały czas był w niej obecny, lecz z punktu widzenia tej dziewczyn­ki smutek nie istniał, dopóki nie przekonała się, że może być smutna w obecności swojej matki i wylewać łzy, przytuliwszy się do niej. Dlaczego tak się działo? Można chyba powiedzieć, że ta mała dziewczynka musiała radzić sobie z czymś, co napawało ją ogromnym lękiem, to znaczy z nienawiścią do matki, gdy ta ją opuściła. Wybrałem ten przykład, bo fakt, że to dziecko było bardziej uzależnione od swej przybranej matki (nie umiejąc od­kryć uczuć macierzyńskich w innych ludziach), ułatwia nam zrozumienie tego, jakie zagrożenie dziecko postrzega w swym uczuciu nienawiści do matki. Dlatego właśnie dziewczynka cze­kała, aż matka wróci. Ale co zrobiła, kiedy matka była już przy niej? Mogła do niej podejść i ugryźć ją – nie byłbym wcale zdziwiony, gdyby niektóre z was przeżyły coś podobnego. Lecz ona zarzuciła matce ręce na szyję i zaszlochała. Co miała zrozumieć przez to matka?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website